Mikroplastiki w kosmetykach – nowe regulacje UE
Od wielu lat mikroplastiki są przedmiotem rosnącej troski naukowców, ekologów oraz instytucji zajmujących się bezpieczeństwem chemicznym. Te drobne, nierozpuszczalne cząstki polimerów syntetycznych trafiające do środowiska z kosmetyków i środków higieny osobistej – takich jak peelingi, żele, pasty do zębów czy kosmetyki kolorowe – znalazły się w centrum nowych unijnych regulacji.
Co się zmienia?
We wrześniu 2023 roku Komisja Europejska przyjęła Rozporządzenie (UE) 2023/2055, które modyfikuje załącznik XVII do rozporządzenia REACH. Nowe przepisy zakazują wprowadzania do obrotu produktów zawierających mikroplastiki – jeśli istnieje ryzyko, że w trakcie stosowania mogą one przedostać się do środowiska.
Zakaz dotyczy mikrocząstek polimerów syntetycznych celowo dodawanych do mieszanin w stężeniu ≥ 0,01% wagowo. Obejmuje to nie tylko dobrze znane drobinki peelingujące, ale również mikroplastiki pełniące funkcje filmotwórcze, zagęszczające, stabilizujące i emulgujące – czyli często spotykane składniki w składach INCI.
Harmonogram zmian
Wdrożenie nowych przepisów będzie przebiegało etapami – tak, aby branża kosmetyczna mogła się dostosować. Terminy wprowadzenia zakazów różnią się w zależności od rodzaju produktu:
Dodatkowo, produkty objęte dłuższym okresem przejściowym (np. kosmetyki kolorowe) będą musiały zawierać specjalne oznaczenie „produkt zawiera mikroplastik” już od 2023 lub 2031 roku – w zależności od grupy.
Czy wszystkie mikroplastiki są zakazane?
Nowe przepisy obejmują bardzo szeroką definicję mikrocząstek polimerów syntetycznych – jako nierozpuszczalnych, nierozkładających się cząstek stałych o wymiarach do 5 mm, zawierających co najmniej 1% wagowy polimeru.
Wyłączenia z rozporządzenia obejmują:
Co to oznacza dla branży kosmetycznej?
To ogromne wyzwanie, szczególnie dla producentów kosmetyków niespłukiwanych (np. kremów, balsamów, produktów do makijażu), które często zawierają mikroplastiki pełniące ważne funkcje technologiczne – np. jako filmotwórcze emolienty, żelujące kopolimery akrylowe czy syntetyczne zagęstniki.
W miejsce mikroplastików coraz częściej stosuje się naturalne surowce, takie jak zmielone pestki owoców, celuloza czy alginiany, które pełnią funkcje ścierne, zagęszczające lub filmotwórcze. Przemysł kosmetyczny rozwija też biodegradowalne mikrokapsułki i naturalne polimery, np. kwas hialuronowy czy woski roślinne, które mogą skutecznie zastąpić syntetyczne odpowiedniki, jednocześnie dbając o środowisko.
Co dalej?
Komisja Europejska planuje przygotowanie oficjalnych wytycznych technicznych dla producentów, które ułatwią klasyfikację i ocenę substancji. Obecnie z pomocą przychodzi m.in. branżowy dokument „CE/EFfCI Guidance on the EU Microplastics Restriction”, który wyjaśnia interpretację przepisów i odpowiada na najczęstsze pytania – jednak nie ma on mocy prawnej.
Regulacje nie kończą się na kosmetykach
Ograniczenia dotyczą również wielu innych produktów m.in.: farb, detergentów, nawozów czy materiałów medycznych. Jednak to branża kosmetyczna znalazła się na celowniku jako jedna z pierwszych – głównie ze względu na częste zastosowanie mikroplastików i łatwość ich uwalniania do środowiska.
Nowe regulacje unijne to nie tylko przepis prawny, ale sygnał zmiany podejścia do odpowiedzialności środowiskowej. Zakaz stosowania mikroplastików w kosmetykach symbolizuje krok w stronę bardziej zrównoważonej produkcji, która uwzględnia długofalowy wpływ na zdrowie ludzi i ekosystemy. Dla konsumentów oznacza to większą przejrzystość i bezpieczeństwo oraz rosnącą świadomość tego, jakie produkty kupujemy. Dla branży kosmetycznej i nie tylko – konieczność przemyślenia receptur, sięgnięcia po innowacyjne rozwiązania i dostosowania się do zmieniających się realiów. To nie rewolucja z dnia na dzień, ale jasny kierunek, że przyszłość kosmetyków i wielu innych produktów oparta będzie na transparentności, innowacjach i trosce o środowisko i zdrowie ludzi.